Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

0 Comments

Dzisiaj obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją i z tej okazji chciałam napisać kilka słów na temat tej choroby. W ostatnich latach zrobiło się głośno o depresji, ale moim zdaniem z niewłaściwych powodów. Rośnie grupa domorosłych psychologów, którzy sprowadzają depresję do spadku nastroju, z którego można wyjść poprzez wzięcie się w garść. Jasne…

Depresja to choroba

Najtrudniej chyba ją namierzyć. Każdemu trafi się bowiem słabszy dzień czy okresowy spadek nastroju, bo np. zaczęła się jesień. Bagatelizujemy więc pierwsze sygnały. Tym bardziej, że ze wszystkich stron otacza nas presja społeczna na bycie silnym. A słabości należy się wstydzić, ukrywać. Udajemy więc przed innymi, że nic się nie dzieje. Im głębiej dotyka nas depresja, tym bardziej staramy się ją ukryć przed światem. Czasami się nie udaje, bo nie mamy nawet siły podnieść rano głowy z łóżka czy zjeść posiłku. A czasami choroba rozwija się tak podstępnie, że nawet najbliżsi nie zauważają jej symptomów. Najczęściej wtedy dochodzi do tragedii, bo nie oszukujmy się – depresja jest chorobą śmiertelną.

Dlatego tak ważne jest skonsultowanie się ze specjalistą. Lekarzem specjalistą. Jeśli chorujemy, leczymy się, prawda? A tylko psychiatra może wypisać leki. Warto pamiętać o tym, że istnieją trzy rodzaje specjalistów, u których możemy przejść terapię: psycholog, psychoterapeuta oraz psychiatra. I tylko u tego ostatniego można podjąć leczenie farmakologiczne. Pozostałych dwoje może zaoferować psychoterapię, co oczywiście także jest potrzebne i pomocne w walce z różnego rodzaju zaburzeniami. Pamiętajmy jednak, że w depresji nie działają neuroprzekaźniki w naszym mózgu, a na to pomogą tylko leki. Psychoterapia w takim przypadku jest elementem uzupełniającym proces leczenia.

Zaznaczam, że nie jestem psychologiem, psychoterapeutą ani psychiatrą. Mam jednak kontakt z osobami wykonującymi te zawody. To właśnie od nich pozyskuję wiedzę, a nie z poradników napisanych przez tego czy innego celebrytę. Co prawda takie książki nie są szczególnie szkodliwe, chyba że naprawdę chorujemy na depresję. I jeśli zrezygnujemy z profesjonalnej pomocy ze strony specjalisty, bo przecież przeczytaliśmy „mądrą” książkę, to skutki takiej decyzji mogą być opłakane.

Wsparcie i pomoc

Jeśli ktoś z Twojego otoczenia choruje na depresję lub masz podejrzenie, że może na nią cierpieć, unikaj hasła: „weź się w garść!”, „przesadzasz”, „inni mają gorzej” itp. Często takie osoby nie proszą o pomoc, ukrywają swoją chorobę, nie chcą nikogo nią obarczać. Bądźmy wrażliwi, spróbujmy postawić się w ich sytuacji. Nie każdy lubi, kiedy wszyscy pochylają się nad nim i włazi z butami w ich życie.

Przede wszystkim unikajmy udzielania dobrych rad albo podsuwania kolejnych książek autorstwa domorosłych psychologów. Większym pożytkiem dla chorego będzie podzielenie się numerem telefonu do dobrego specjalisty. A najlepszym rozwiązaniem jest po prostu okazywanie wsparcia w walce z chorobą. Uruchamiajmy wtedy wszelkie pokłady empatii. Jak to mówią: przede wszystkim nie szkodzić!

Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją jest dobrą okazją do tego, żebyśmy uzupełnili naszą wiedzę o tej chorobie. I bądźmy wrażliwymi obserwatorami. Być może tuż obok nas jest ktoś, kto potrzebuje naszej pomocy, ale nigdy o nią nie poprosi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

11 − cztery =