Wspomnienia z podróży do Brukseli

0 Comments

Dzisiaj czas na moje wspomnienia z podróży do Brukseli, a byłam tam służbowo wielokrotnie. Niestety, jeszcze nie udało mi się tam wybrać w celach turystycznych… Wszystko, co udało mi się zobaczyć, zawdzięczam przypadkowi i wytrwałym spacerom, o ile czas na to pozwalał.

Chiński Nowy Rok

Padło dzisiaj na Brukselę, bo właśnie mijają trzy lata od dnia, kiedy natrafiłam na powitanie nowego roku według kalendarza chińskiego. Zaskoczył mnie widok lampionowej kolumnady na Placu Grasmarkt. Był tak malowniczy i zdumiewający, że mimo zimna musiałam zrobić zdjęcie! Zaraz potem weszłam do pobliskiego Häagen Dazs na moje ulubione naleśniki i filiżankę cappuccino. Choć nie przepadam za kawą z mlekiem, czasami się skuszę – szczególnie jeśli pora już mocno nieporanna…

Chińskie lampiony z okazji Nowego Roku na Placu GrasMarkt
Lampionowa kolumnada z okazji Chińskiego Nowego Roku – luty 2018 r.

Co ciekawe, te same chińskie kolumny nie zrobiły na mnie już takiego wrażenia następnego dnia, kiedy biegłam na spotkanie… No, ale było jasno i nie były podświetlone…

Urodzinowe wspomnienia z Brukseli

Raz wysłano mnie w delegację dokładnie w urodziny. Nie powiem, wściekła byłam nieziemsko, bo lot był w niedzielę o świcie i tyle zdążyłam z rodziną poświętować, co w samochodzie w drodze na lotnisko. Podpowiem: bo były tanie bilety…

Trafiłam więc do Brukseli przed południem, w niedzielę, z zapasem czasu wręcz nieprzyzwoitym. Moja córka miała wtedy trzy lata, a ja po raz pierwszy poczułam się usprawiedliwiona w egoistycznym spędzeniu czasu. Taka chwila wytchnienia, której nawet nie wiedziałam, że potrzebuję. Właśnie wtedy narodziła się moja tradycja brukselskich wizyt naleśnikowych, bo – mimo że naprawdę nie było mnie na to stać – szarpnęłam się na urodzinowy przysmak. Do tego pyszna kawa i uliczny koncert jakiejś utalentowanej skrzypaczki. Motyw z Harry’ego Pottera nawet sobie nagrałam na pamiątkę! Teraz jest to jedno z moich ulubionych wspomnień z moich podróży do Brukseli.

Teraz pasuje usiąść do mojego Organizera Podróżnika i spisać te wspomnienia. Zdjęcia już sobie wkleiłam, zostaje tylko skreślić parę słów.

Jakbyście byli zainteresowani moimi anegdotami podróżniczymi, to zapraszam na mojego Instagrama. Myślę, że właśnie tam pojawi się ich najwięcej. Można też zajrzeć do mojej galerii, gdzie podzieliłam się kilkoma zdjęciami z moich podróży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twelve − seven =